Temat: Artykuły prasowe

Niz znalazłem na forum miejsca gdzie można wrzucać takie artykuły, a ten może być interesujący:

Czeski hit eksportowy

Ceny węgla i innych paliw stałych rosną z roku na rok. Według GUS średnia cena węgla kamiennego w 2011 roku wynosiła prawie 780 zł za tonę, a najbliższe prognozy rynkowe wyraźnie wskazują na zbliżające się podwyżki. W ślad za galopującymi cenami paliwa i transportu, koszty ogrzewania wzrastają w zastraszającym tempie.

Poszukując taniego opału wielu odbiorców decyduje się często na polskie mieszanki węglowe. W tym przypadku problemem jest jednak znalezienie uczciwego dostawcy. Niestety bardzo wielu oferuje mieszanki niskiej jakości składające się głownie z małokalorycznych i zanieczyszczonych miałów węglowych. Dodatkowo wysoka zawartość popiołu i wysoka spiekalność mają bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie urządzeń grzewczych.

W takich warunkach wiele osób decyduje się na zakup czeskiego ekogroszku. Węgiel ten w ostatnim czasie zyskał już sobie miano „czeskiego hitu eksportowego”. Odbiorcy chwalą sobie nie tylko jego konkurencyjną w stosunku do polskich odpowiedników cenę, ale przede wszystkim parametry spalania. Kaloryczność na poziomie ok. 20 000 KJ/kg, niska popiołowatość i przede wszystkim zerowa spiekalność powodują, że proces grzewczy jest znacznie tańszy i mniej pracochłonny.

„Nasi klienci bardzo często nie zdają sobie sprawy, że ogrzewanie wcale nie musi być drogie i pracochłonne.” - mówi Maciej Świerczyński z firmy Farus Energy, firmy zajmującej się eksportem czeskiego ekogroszku do Polski. Zaraz dodaje: „Po wielu negatywnych doświadczeniach z niskiej jakości polskim opałem podchodzą oni bardzo sceptycznie do naszego węgla. Wystarczy jednak poczytać fora internetowe dotyczące ogrzewania aby przekonać się dlaczego czeski ekogroszek zyskuje aż takie uznanie wśród naszych odbiorców. Ekogroszek jest nazywany u naszych południowych sąsiadów 'młodym węglem kamiennym'. Jego doskonałe parametry powodują, że świetnie nadaje się m.in. do wszystkich pieców z podajnikami automatycznymi. Dodatkowo nasza firma umożliwia zakup bezpośrednio od kopalni, dzięki czemu polscy odbiorcy mają gwarancję uzyskania wysokiej jakości węgla bez zbędnych pośredników.”

Na koniec warto zauważyć, że wyczuwając zbliżającą się koniunkturę na sprzedaż czeskiego ekogroszku wiele polskich firm handlujących opałem poszerzyło swoją ofertę także o ten produkt. Niestety zdarza się, że obniżają jego wartość poprzez nieuczciwe mieszanie go z tanim miałem i odpadkami węglowymi. Dlatego też jeśli zamierzamy kupić czeski ekogroszek, należy zawsze upewnić się, że pochodzi on z pewnego źródła i czy jest rzeczywiście importowany z Republiki Czeskiej (najlepiej z kopalni Most – Komořany).

We współpracy z europawegiel

Szukałem jeszcze innych artykułów, ale jakos o eko-groszku mało piszą...

2

Odp: Artykuły prasowe

Jeszcze kilka podwyżek cen węgla i będą pisać znacznie więcej...
Chociaż jeśli wygramy z Czechami w sobotę na Euro to mogą wstrzymać eksport.

forum.ogrzewnictwo.pl

3

Odp: Artykuły prasowe

Oby wstrzymali eksport tylko węgla jak cos  wink Odcięcia od czeskiego piwa nie zniosę!  lol

4

Odp: Artykuły prasowe

Zgadzam się z Panami. Pilsner Urquell i czeski ekogroszek to skarby krainy Krteka.

5

Odp: Artykuły prasowe

SebJan napisał/a:

Jeszcze kilka podwyżek cen węgla i będą pisać znacznie więcej...
Chociaż jeśli wygramy z Czechami w sobotę na Euro to mogą wstrzymać eksport.

No i wykrakałes...  wink  Ale przynajmniej teraz nic nam nie wstrzymają  tongue

6

Odp: Artykuły prasowe

Na jednym forum znalazłem taki wywiad:

Czeski węgiel w Polsce okiem eksperta

Z Jiřím Jesanekiem* z Czeskiej Izby Przemysłu Węglowego na temat czeskiego ekogroszku, sytuacji na rynku paliw stałych u naszych południowych sąsiadów oraz o marce ECOLATVEK rozmawia Anna Penkalska.

Anna Penkalska: Na przestrzeni ostatnich kilku lat obserwujemy w Polsce wzmożony import czeskiego węgla. Co powoduje, że Polacy tak chętnie go kupują? Czy można już mówić o nowej tendencji zwyżkowej na naszym rynku paliw stałych?

Jiří Jesanek: Eksport czeskiego węgla do Polski przekroczył już 1 mln ton rocznie. Może to dziwić, szczególnie jeśli uświadomimy sobie jak dużym producentem węgla jest Polska. Nie można jednak zapominać o specyficznych uwarunkowaniach którymi rządzi się rynek paliwowy. Przede wszystkim oferowany przez czeskich producentów węgiel posiada inne parametry spalania niż węgiel polski. Dodatkowo, dzięki ułatwieniom w handlu wspólnotowym UE, odbiorcom z Polski,  opłaca się częściej importować węgiel z zagranicy niż kupić go u dostawcy krajowego.

AP: Wspomniał Pan o różnych parametrach spalania. Czy węgiel czeski jest lepszy od polskiego?

JJ: Nie koniecznie. Chociaż przykładowo czeski węgiel brunatny, nazywany u nas „młodym węglem kamiennym”, ma kaloryczność na poziomie prawie 20 000 kJ/kg, natomiast jego polski odpowiednik ma często jedynie 15 000 kJ/kg. Do tego dochodzi niższa zawartość popiołu, która jest o prawie połowę niższa w węglu czeskim. W niektórych częściach Polski czeski węgiel, ze względu na koszty transportu, jest jednak drogi. Niemniej jednak nasz węgiel stanowi poważną  konkurencję dla polskiego.

AP: A jak postrzega Pan popularność tzw. „czeskiego ekogroszku”? W wielu regionach naszego kraju, staje się on wręcz podstawowym źródłem energii.

JJ: To fakt. Pomimo wielu trudnościom udało się czeskim eksporterom wybić na polskim rynku. Czeski ekogorszek ma co prawda silną konkurencję w postaci polskich marek takich jak Pieklorz czy Retopal, ale czescy producenci też nie składają broni. Ostatnio trwają intensywne starania o wprowadzanie m.in. marki ECOLATVEK na polski rynek. Firmy zajmujące się eksportem czeskiego ekogroszku zauważyły, że aby utrzymać swoją pozycję muszą zadbać o utrzymanie wysokiej jakości swojego węgla. Jednym ze sposobów jest wprowadzenie marki gwarantującej stałe parametry. Chodzi również o ochronę przed nieuczciwymi sprzedawcami, którzy pod nazwą czeski ekogroszek sprzedają produkt który można delikatnie nazwać weglo-podobnym.

AP: Czyli wszystko wskazuje na to, że walka o polskiego klienta jeszcze się nie zakończyła.

JJ: Oczywiście, że nie. Czescy eksporterzy węgla nie oddadzą tak łatwo raz już zdobytych pozycji. Zresztą w obecnej sytuacji nie chodzi już tylko o zyskanie nowych klientów, ale przede wszystkim o utrwalenie znajomości marki wśród polskich odbiorców. Stąd też wprowadzenie takich produktów jak ECOLATVEK czy też intensywna kampania informacyjna wśród polskich dystrybutorów paliw stałych. Ta bitwa rozstrzygnie się prawdopodobnie podczas najbliższego sezonu grzewczego.

AP: Republika Czeska nie jest potentatem na światowym rynku węgla, choć z pewnością można mówić o jej lokalnym znaczeniu. Jakiś czas temu dziennik „Lidove Noviny” podawał alarmujące dane mające świadczyć o rychłym wyczerpaniu się zasobów węgla brunatnego w Czechach. Czy przewiduje Pan jakieś większe perturbacje na rynku paliw stałych na rynku czeskim i europejskim?

JJ: Nasza prasa rzeczywiście od czasu do czasu podnosi alarm z związany z rzekomym załamaniem się czeskiego rynku węgla. Tymczasem szacuje się, że posiadamy możliwość wydobycia jeszcze prawie 900 mln ton węgla brunatnego. Jest to co prawda jedynie 20% naszych początkowych zasobów, ale sytuacja jest jeszcze daleka od katastrofy. Szacujemy opłacalność wydobywania naszego węgla na kolejne dwie dekady. Czeski Instytutu Badań nad Węglem Brunatnym w swoim ostatnim raporcie wskazuje raczej na zagadnienia związane z ekologią i przepisy prawne jako na czynniki utrudniające rozwój przemysłu węglowego w Czechach.

AP: Jednym zdaniem: w najbliższym okresie polscy odbiorcy czeskiego węgla nie powinni obawiać się znacznego wzrostu cen.

JJ: Nie licząc drobnych wahań związanych z umacnianiem się polskiej waluty i okresowych zmian cen na rynkach światowych, nasz węgiel powinien nadal pozostać atrakcyjny dla polskich odbiorców.

AP: Serdecznie dziękuję za rozmowę.

JJ. Również dziękuję. Na shledanou!

Jiří Jesanek (ur. 1962 r.) jest ekspertem Czeskiej Izby Przemysłu Węglowego w Pradze. Od wielu lat zajmuje się zagadnieniami związanymi energetyką węglową w Europie.

7

Odp: Artykuły prasowe

Czarne złoto z Czech

Od kilku lat niesłabnącym powodzeniem na polskim rynku paliwowym cieszy się węgiel z Czech. Sprowadzamy go rocznie ok. 1 mln ton netto. Warto przyjrzeć się bliżej jego specyfice i jego parametrom.

Nasi południowi sąsiedzi wyspecjalizowali się m.in. w produkcji taniego opału znanego u nas jako czeski ekogroszek. Powstaje on na bazie węgla brunatnego, który często bywa nazywany młodym węglem kamiennym. Ze względu na bliskość granicy jest on szczególnie popularny w województwach południowych i zachodnich, choć zdarza się, że handlują nim składy opałowe w Polsce centralnej. W pozostałej części kraju niezmiernie popularny jest natomiast węgiel rosyjski i ukraiński.

Jeśli chodzi o polski rynek paliw stałych, nasi potentaci węglowi wprowadzili na rynek takie marki jak Retopal czy Pieklorz. Wciąż niezagospodarowanym segmentem rynku był dotychczas czeski ekogroszek. Sytuacja zaczyna się jednak powoli zmieniać. Polscy importerzy i czescy producenci zaczynają rozprowadzać węgiel pod własnymi markami. Jedną z nich jest ECOLATVEK z Czech.

Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie na rynek polski marki ECOLATVEK z bardzo prostej przyczyny mówi Maciej Świerczyński z firmy Farus Energy, zajmującej się eksportem czeskiego węgla - W morzu różnych ofert ciężko odnaleźć dobry jakościowo czeski ekogroszek. Nasi odbiorcy często narzekali, że na polskim rynku obecna jest ogromna ilość produktów funkcjonujących pod zbiorczą nazwą czeskiego ekogroszku. Niestety, poza nazwą, nie miały one ze sobą wiele wspólnego. ECOLATVEK jest produktem wprowadzonym specjalnie dla odbiorców którym zależy na kupnie sprawdzonego opału za rozsądną cenę. - dodaje Świerczyński.

ECOLATVEK jest wzbogaconym węglem z kopalni Most - Komořany z płn-zach części Republiki Czeskiej. Dodatkowo w Polsce można kupić węgiel z kopalni Ledvice. Oba miejsca są określane jako najlepsze źródło kalorycznego węgla u naszych południowych sąsiadów.

W nadchodzącym sezonie grzewczym spodziewamy się wzmożonych ruchów marketingowych ze strony dużych dostawców paliw stałych - mówi Władysław Pielch, ekspert branży węglowej i analityk rynku. - Tendencja ta jest widoczna szczególnie w segmencie opału dostarczanego klientom indywidualnym. Ocenia się, że większość producentów postawi na kreowanie własnej marki węgla. Proces ten będzie przebiegał podobnie jak to miało miejsce w Niemczech i Francji. - dodaje.

Węgiel nadal pozostaje głównym nośnikiem energii w naszym kraju. Same tylko gospodarstwa domowe zużyły w zeszłym roku prawie 12 mln ton węgla (w stosunku do 10 mln w roku 2010). Tak długo jak ta tendencja się utrzyma, również czeski ekogroszek będzie znajdował odbiorców w naszym kraju.