1

(2 odpowiedzi, napisanych Wodne)

Słyszałem, że Tekla ma coś wspólnego z Klimoszem - chyba robią dla nich kotły stalowe. Nie mam z nimi doświadczenia, nikt w rodzinie nie używa Tekli, tylko Zębca, Galmetu i Iskry

Łał super, ale wiedz, że jedna nagroda, wyróżnienie czy co tam chcesz... lidera nie czyni

Ja tak uważam. A Twój przykład z Kią jest trochę inny niż porównanie do pieców. Samochody koreański już od czasów II wojny dążyły do wyższego poziomu pod każdym kątem, a w branży grzewczej powstają firemki, które sprowadzają coś z daleka i firmują jako swoje, co jest potem tak tanie. Nie jest to powszechne, ale parę razy się naciąłem, a jak kupiłem coś droższego, to zawsze było wszystko ok. Nawet auto, jak już przytaczasz taki przykład.

Nadal jestem zwolennikiem inwestycji w droższe, ale pewniejsze produkty. Byłem na stronie Galmet, dokładnie  ją odwiedziłem i muszę powiedzieć, że z pewnością niektórych ich asortyment "powali na kolana". Ale, ci, którzy mają do czynienia z różnymi firmami z branży techniki grzewczej, widzieli i mieli okazję poznać gigantów nie tylko finansowych, ale i ciekawych od strony tego, co oferują na stronie. A numery od klientów, to zawsze trudno ściągnąć i zawsze może być ktoś podstawiony. Nie mówię, że  nie ufam polskim markom, ale nie twierdzę też, że wszystko, co polskie trzeba wspierać.

Ja mam niezbyt dobre opinie o tym producencie. Lepiej dać więcej kasy i mieć lepszy piec, nawet jak by trzeba wziąć większy kredyt. Nie mówię od razu, żeby wydawać po 20 tys. ale jakoś Galmet mnie nie przekonuje. Co się czyta opinie, to niby jest wszystko ok, ale zawsze potrafi coś w najmniej odpowiednim momencie się popsuć. I wiadomo, że tak może być z każdym produktem, ale trochę złego słyszałem o samym serwisie Galmetu, wcześniej o sterownikach. A same ogrzewacze wody, którymi się tak szczycą są drogie, i z tego co się orientuję nie są z ocynku. A to dziś jest kiepska oferta. Generalnie wspieram polski przemysł, ale wszystko musi być robione "z głową".